Królewskie Miasto Kowal; lipiec 25 A. D. 2021 – na linijce czasu.

Dlaczego „królewskie”- przecież nie jest to nazwa własna.

Królewskie:

-bo było majątkiem króla, t zw. „królewszczyzną”,

-bo kwietnia 30A.D. 1310 na niejstniejącym już zamku urodził się z ojca Władysława i

Jadwigi Bolesławówny przyszły król Polski Kazimierz znany w historiografii jako

Kazimierz III Wielki.

Kowal czasów teraźniejszych to symbol porażającej czystości, schludności i

elegancji. Jest to opinia wszystkich spotykanych przeze mnie rozmówców.

Kowal to „miasto-ogród”; zmieniające konsekwentnie swoje oblicze. Jest to wynik

wizji jednego człowieka, realizowana konsekwentnie od ponad lat trzydziestu.

Kowal to utrwalana pamięć o praojcach i jego pierwszych obywatelach doby

minionej i współczesnej. Także pamięć o pierwszych obywatelach Ojczyzny. Centrum

miasteczka to Pl. Rejtana okolony uroczymi kamieniczkami z pomnikiem orła białego

podrywającego się do lotu. Na jego głowie korona zygmuntów symbolizująca

Rzeczpospolitą w dobie Jej największego wzlotu. Większość placów głównych polskich

miast nosi nazwę „niepodległości”. Hasło to sprowadzono do tego, że ma ono kilka

synonimów, którymi się posługują różnie zorientowani obywatele Rzeczypospolitej.

Natomiast wszyscy ( lub też już nie wszyscy) winni wiedzieć kim był poseł ziemi

nowogródzkiej Tadeusz Rejtan i jego czynny opór przed postanowieniami Sejmu

Rozbiorowego z 1773 r. Plac Rejtana w Kowalu to symbol pojęcia „pierwszeństwa

Ojczyzny” przekazywany przez praojców potomnym.

W Kowalu jest jeszcze jeden pomnik. To pomnik Kazimierza III Wielkiego

wzniesiony ze składek społeczeństwa w 2010 r.

Pod tymże pomnikiem w upalne przedpołudnie zbiera się grupka ludzi.

Wyróżniają ją niecodzienne ubiory; barwne kontusze, czapki z pióropuszami i zawieszone

na piersiach srebrne klejnoty. Te klejnoty to łańcuchy królewskie, hetmańskie i inne

symbolizujące przynależność do organizacji miejskich. Ta grupka ludzi to przedstawiciele

Bractw Kurkowych zrzeszonych w Okręgu Pomorskim. Bogactwem stroju wyróżnia się

brat hetman z Tczewa. Bracia „kontuszowi” oczywiscie wszyscy przy szabli. Dlatego

„przy szabli”, ponieważ to szabla jest ważniejsza od tego który ją nosi. A wybitny historyk

Zygmunt Gloger pisał o Niej tak:

„...i stała się umiłowaną bronią narodu, a rycerz polski na polu bitwy tylko z życiem ją oddawał...”

Braci Kurkowi nie są potomkami szlachetnie urodzonych. Noszą jedynie

historyczne stroje, choć nie wszyscy. Bracia z Pomorza, których zalożycielami byli

mistrzowie zakonu krzyżackiego noszą ozdobne marynarki i kurtki. Trudno byłoby

Polakowi pradować w płaszczu krzyżackim.

Jednakże w swoim reportażu nie wyłuszczyłem powodu tego zgromadzenia. Otóż

pod pomnikiem króla naznaczono miejsce zbiórki w celu odbycia rocznicowej

uroczystości; dwudziestej rocznicy drugiej reaktywacji Włocławskiego Kurkowego

Bractwa Strzeleckiego. Drugiej; ponieważ pierwszej dokonał stycznia 7 A. D. 1577 biskup

kujawski Stanisław Karnkowski.

Jeszcze jedno wyjaśnienie. Bractwo włocławskie, a obchody w Kowalu. Są ku temu

dwa powody. Pierwszy to małe miasteczko, w którym zamówienie sali, przemarsz jego

ulicami nie nastręczają kłopotów administracyjnych. Wreszcie zawsze ciepłe przyjęcie

Jego władz i mieszkańców. Kowal jest przyjazny. Drugi - chyba najważniejszy to ten, że

decyzją Ojców miasta Bractwo Włocławskie otrzymało bezpłatnie parcelę, na której

wznosi swą siedzibę. Wznosi Celestat. Choć to nazwa zniemczona, ale zapożyczona już

chyba na dobre i ogólnie w Rzeczypospolitej przyjęta. Tak więc zapowiada się, że Bractwo

Włocławskie będzie miało swą siedzibę w Kowalu. Parcela jest położona przy miejskich

obiektach sportowych. Słowem: wymarzona lokalizacja.

„Bez Boga, ani do proga”. Zebrani uformowani w trójki zmierzają do kościoła pod

wezwaniem Św.Urszuli na uroczystą Mszę Św. sprawowaną przez proboszcza parafii ks.

dr Piotra Głowackiego. Na czele zebranych hetman Bractwa włocławskiego brat Ireneusz

Szafrański w towarzystwie znamienitego gościa, którym jest prezes Okręgu Pomorskiegio

Zjednoczenia Bractw Kurkowych Rzeczypospolitej Polskiej; brat Lech Magnuszewski.

brat Lech Magnuszewski, brat Ireneusz Szafrański,

w głębi brat Marcin Ziembicki – laureat Maratonu

Łuczniczego z 2020 r.

 

od lewej: brat Aleksander Zbonikowski, brat Lech

Magnuszewski, brat Ireneusz Szafrański

Bracia wchodzą wejściem głównym. Słychać odgłos podkutych butów i chrzęst

okuć przy „rajtarach”. Pedanci dbają o każdy szczegół ubioru.

Miejsca w stallach zajmują honowrowi goście:

Poczty sztandarowe: Stowarzyszenia Saperów Polskich

oraz Bractw: z Torunia, Kościerzyny i Cechu Rzemiosł

Różnych z Włocławka

Poczty sztandarowe: bractwa włocławskiego, bractwa ze

Skarszew, z Tczewa i Wejherowa

Msza Św. sprawowana w intencji Włocławskiego Kurkowego Bractwa

Strzeleckiego, zgromadzonych przedstawicieli Bractw, wszystkich Bractw RP oraz

wszystkich zgromadzonych.

W stallach zaproszeni goście: burmistrz Królewskiego

Miasta Kowal pan Eugeniusz Gołembiewski, Minister

Rolnictwa pani Anna Gembicka, prezydent Włocławka

pani Monika Jabłońska, dyrektor wydziału kultury i

sportu UM Włocławek pan Łukasz Pszczółkowski

Rozpoczyna się uroczysty przemarsz.

Opuszczamy teren dawnego cmentarza przykościelnego.

„ite, missa est”; idźcie – ofiara spełniona.

Wychodzą bracia i zaproszeni goście. Następuje przemarsz główną ulicą

Królewskiego Kowala. Jakże by inaczej: to ulica Kazimierza Wielkiego. Do głównego

placu rzut beretem, tylko ok. 300 m.

Na pierwszym planie hetman z Tczewa z małżonką.

Jedyne „karmazyny w Okręgu Pomorskim”. Na dalszym

planie brat Józef z Torunia i poczet Stowarzyszenia

Saperów Polskich.

Wyciągniętym krokiem zmierzamy na Pl.Rejtana pod

pomnik „orła białego”.

Kowal nigdy nie widział tylu braci kurkowych. A to przecież tylko cząstka. Będzie

jeszcze z pewnością wiele okazji.

„...bram cztery ułomki, klasztorów siedem i gdzie niegdzie domki...”

J.I.Krasicki

Tak opisywał mistrz polskiej satyry miasteczka i miasta Rzeczypospolitej. Ich

upadek to dzieło rabusiów szwedzkich podczas „potopu” w połowie siedemnastego

wieku. Nie ominęło to Kowala. Został zburzony w akcie wandalizmu zamek. Ale chodź

nie możemy być wielcy to będźmy piękni i dumni. Taki jest teraz mój ukochany Kowal.

Ale maszerujmy:

Marsz – w tle bracia i cudowne kowalskie niebo; bo takie

też istnieje

brat Ryszard z Kościerzyny ugina się pod ciężarem – no

cóż tak trzeba

Nieznośny upał, ale już!. Jesteśmy na Pl. Rejtana Na pierwszym planie Cech Rzemiosl Różnych z

Włocławka

Kowal jest mały i piękny, a jego wielkość tkwi w czym innym. A w czym; pomoże

nam poniższa dygresja.

Cesarz francuzów nie mągąc sięgnąć map z półki położonej wyżej uzyskał pomoc marszałka

Berthiera, który powiedział:

- ja to zrobię sire, jestem większy!.

- na te słowa odpowiada oburzony cesarz: większy to jestem ja, pan jesteś tylko wyższy!.

Taki jest Kowal. Są z pewnością większe metropolie na świecie, ale jego centrum to

Miasto Królewskie Kowal.

Stoimy w szeregu na Placu Rejtana. Brat Ireneusz w asyście burmistrza pana

Eugeniusza Gołembiewskiego oraz Minister Rolnictwa pani Anny Gembickiej składa

wiązankę biało-czerwonych róż pod pomnikiem orła białego.

Pada hasło: do hymnu!.

Postawa zasadnicza, pochylają się sztandary. Nie jednemu cisną się do oczu łzy.

Hymn państwowy w całości – wszystkie zwrotki, następnie po nim hymn Bractw

Kurkowych (na melodię „wymarszu strzelców” z powstania 1863 r.).

Hej, Bracia wraz - szeregiem broń przy broni!A

Hej, Bracia wraz - szeregiem broń przy broni!

A z piersi naszych żywy stanie mur,

Jak ojców kord - tak Polskę dziś zasłoni

Z braterskich strzelb piorunów gromki chór,

Wszak z hufca strzelców zastęp wnet gotowy,

By za Ojczyznę w święty ruszyć bój,

Obrońców ziemi wzbudzić zapał nowy

I mundur zmienić na obrońców strój.

Ref : Po wieków wiek, strzeleckie oko dłoń

To straż, to tarcz, to dla Ojczyzny broń.

Gdy w dziejów mroku życie Polski gasło,

Krew bohaterów sączył srogi wróg,

W bractwie strzeleckim żyło wieczne hasło:

Hej ! W broni palnej szukaj zbawczych dróg !

I pierzchnął wróg z Ojczyzny zmartwychwstałej,

Rozprysła się kajdanów twarda stal

Więc ojców wzorem i dla ojców chwały

Do oka broń i mierz i cel i pal !

Po wieków wiek, strzeleckie oko dłoń

To straż, to tarcz, to dla Ojczyzny broń.

Swego „semper fidelis” bracia kurkowi dowodzili niejednokrotnie. Od wojen

szwedzkich po wojnę obronną 1939 r.

Po hymnach melodia i słowa najpiękniejszej pieśni żołnierskiej : „Marsza Pierwszej

Brygady”. To dla nas nie tylko marsz, ale i program. Jesteśmy na swoistej wojnie z

przeciwnikiem losu – budujemy Celestat. A słowa: „chcieć to móc”, czy „nie chcemy już

od was uznania, ni waszych... - ... nieść życie swe dla ideału i swoją krew i marzeń sny”.

Wszak z trudem budujemy Celestat.

Pl.Rejtana – kwiaty składa pani prezydent Włocławka Pl.Rejtana – pod pomnikiem orła białego

Pl.Rejtana – kwiaty składa pani Anna Gembicka do hymnu!

Przechodzimy do Remizy OSP, gdzie nastąpi ciąg dalszy uroczystości obchodów

dwudziestolecia II reaktywacji Bractwa.

Oczkiem w głowie burmistrza jest oczko wodne w parku im. Leona Stankiewicza

(twórcy kapeli spod Kowala, poety i ludowego pieśniarza). Jak pisałem wyżej Miasto

Królewskie czci swoich pierwszych obywateli. Nawet tych, których żywotny oddech

jeszcze czujemy na plecach.

w parku, który Ignacy Rzecki nakrył by chustką.... a jakże – jest i fontanna

burmistrz E. Gołembiewski, były prezydent A.Pałucki dotarliśmy do cienia i napojów chłodzących

Jesteśmy w stylowej sali Remizy OSP. Tutaj bije serce Kowala.

„Serce nie sługa, nie wie co to pany””... - zasiadamy jak kto chce. Wszyscy jesteśmy

równi. Ale cóż! - August Oktawian był pierwszym wśród równych. I tak już zostało.

Uroczystość otwiera hetman Włocławskiego Kurkowego Bractwa Strzeleckiego brat

Ireneusz Szafrański.

Głos zabiera brat Lech Magnuszewski. Sławi Kowal i jednocześnie podkreśla jakim

dobrodziejstwem jest mieć w swich progach Bractwo Kurkowe. Podkreśla tradycję bracką

i idee, które bracia ze sobą niosą. Wszak to najstarsze organizacje społeczne w

Rzeczypospolitej – mówi brat Lech. Następnie dokonuje dekoracji Ordrem Rycerskim za

Zasługi na Rzecz rozwoju Zjednoczonych Bractw Kurkowych RP. Order przypina do

piersi pani Anny Gembickiej oraz pana Eugeniusza Gołembiewskiego. Korzystając z

okazji dokonuje dekoracji medalem „Dwudziestopięciolecia Okręgu Pomorskiego

Zrzeszenia Bractw Kurkowych RP” brata Z. Adamskiego oraz brata R. Żółtowłosa –

członków Bractwa Włocławskiego. Zwraca uwagę obecnych władz na wysiłek bractwa w

postaci budowy Celestatu.

Następnie głos zabiera burmistrz Kowala głosząc obecnym, że bardzo się raduje z

tego że Bractwo będzie miało swoją siedzibę w Kowalu. Jednkże to jeszcze daleka droga i

cel jeszcze daleko, ale nie jest on nieosiągalny.

Nawołuje do wytrwałości w wysiłkach.

Przemawia również przes Stowarzyszenia Saperów Polskich płk. Ryszard

Chodynicki podkreślając współpracę w organizacji cyklicznych turniejów strzeleckich.

Prezes Cechu Rzemiosł Różnych z Włocławka mówi o powiązaniach bractw z

cechami rzemiosł.

Życzenia pomyślności składa również prezydent Włocławka

Celestat – już zaczęta budowa, ale cel główny jeszcze w

formie papierowej. Wspomagaj nas Boże!

z pewnością jeszcze jeden, ale ten jest niezwykle ważny

kawalerem orderu został również p. Eugeniusz

Gołembiewski

razem – to cud !

W dalszej części następuje dekoracja braci medalami „Dwudziestpięciolecia Okręgu

Pomorskiego Zjednoczenia Bractw Kurkowych RP. To dla braci ważne odznaczenie. A

otrzymują je:

-brat Ireneusz Szafrański,

-brat Zdzisław Adamski,

-brat Roman Żółtowłos.

Bracia Zdzisław i Roman byli świadkami narodzin Bractwa Włocławskiego. Należą

do Ojców założycieli. Podobnie Dwudziesty Król Kurkowy brat Stanisław Kowalewski.

Po tym akcie następujśą życzenia i listy bractw z Oręgu Pomorskiego obecnych na

uroczystości. Bractwo Toruńskie dodatkowo przekazuje kosz toruńskich pierników.

Po dekoracjacj i gratulacjach brat Aleksander Zbonikowski przedstawia zwięzły rys

wydarzeń sprzed dwudziestu lat oraz z jego ciągu. Aż do chwili obecnej.

W swoim przemówieniu uwypukla rolę brata Sławomira Czai, jako tego który

podjął się pierwszych początków i utworzył (reaktywował) Bractwo Włocławskie, które

przyjęło nazwe włassną Włocławskie Kurkowe Bractwo Strzeleckie.

Slońce już przekroczyło półmetek na nieboskłonie, a nas czeka jeszcze jedna

uroczystość. Otóż w poczet członków Bractwa Włocławskiego zostaje przyjęty burmistrz

Królewskiego Kowal; pan Eugeniusz Gołembiewski. Jako członek honorowy.

Trochę emocji i pracy za nami. Zasłużyliśmy na posiłek. Zwłaszcza goście, którzy

przybyli z północy pokonując odległość ok. 300 km.

Następują rozmowy integracyjne, w trakcie których goście za pokwitowaniem

odbierają medale pamiątkowe wytłoczone z okazji Dwudziestolecia II Reaktywacji

Wlocławskiego Kurkowego Bractwa Strzeleckiego.

Niech nas prowadzi ręka Boga dobrotliwego.

...”Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami

Więc nie dopuści upaść w żadnej klęsce.

Wszak póki On był z naszymi ojcami

Byli zwycięzce.

Więc nie wpadniemy w żadną wilczą jamę,

Nie ulękniemy przed mocarzy władzą.

Wiedząc że nawet grobowce nas same

Bogu oddadzą.

Ze skowronkami wstaliśmy do pracy

I spać pójdziemy o wieczornej zorzy,

Ale w grobowcach my jeszcze żołdacy

I hufiec Boży.

Bo kto zaufał Chrystusowi Panu

I szedł na święte Kraju werbowanie

Ten de profundis z ciemnego kurhanu

Na trąbę wstanie.

Bóg jest ucieczką i obroną naszą.

Póki On z nami całe piekła pękną.

Ani ogniste smoki nie ustraszą,

Ani ulękną.

Nie złamie nas głód ni żaden frasunek,

Ani zhołdują żadne świata hołdy.

Bo na Chrystusa my poszli werbunek

Na Jego żołdy”....

[ J.Słowacki ]

Żywotne siły swoje czerpiemy z tradycji. Nie jesteśmy arystokracją, ale chcemy nią

być – mianowicie być arystokracją ducha. Do tego usilnie dążymy.

Wszystkim którzy czytają to sprawozdanie – na pożegnanie : z Bogiem bracia!.

W imierniu Zarządu

Włocławskiego Kurkowego Bractwa Strzeleckiego

Aleksander Zbonikowski – pisarz WKBS